30
lipiec
2008
Spojrzałem dziś na stronkę Expressu pod kątem zaangażowania internautów poszczególnymi tematami artykułów, bacząc na ilość wpisów pod artykułami. Brałem przy tym pod uwagę bieżącą (dzisiejszą) stronkę Expressu nie zagłębiając się w przeszłość…
Poniżej tytuły (trochę zmienione przeze mnie by było czytelniej) i ilości wpisów:
1. Kamery zamiast Zawiszy- 48 postów,
2. Czy podoba Ci się nowy stadion- 33 posty,
3. Kierowcy i krajowa 5- tka- 30 postów,
4. Nazewnictwo stadionu- 30 postów,
5. Tabor PKS… - 26 postów.
Bywa, że tematy zawarte w poszczególnych artykułach dublują się więc można zastosować uproszczenie sumując niektóre posty, i tak:
- w temacie stadionu napisano 111 postów,
- w temacie krajowej 5-tki 30 postów,
- temat taboru PKS i szkolenia kierowców- 26…
Na co wskazują wyniki ?
Czy na to, że Bydgoszczanie interesują się zdecydowanie sportem i drużyną Zawiszy?, czy może, że dość mają rozgrywek polityków wszelakiej maści i wolą proste rozwiązania z własnego podwórka?, czy może, że nie interesuję ICH miasto i jego rola w województwie i przyszłej metropolii ?? Czy naprawdę nie obchodzi nas los Bydgoszczy i jej przyszła rola ?
Niestety, tematy najbardziej „bydgoskie”, dotyczące choćby roli Bydgoszczy w dwumieście, podziału środków czy władzy, zmiany estetyki miasta nie budzą TAKIEGO jak wyżej zaiteresowania…
A wnioski ?
- aż strach pomyśleć, ale wygląda na to, że bydgoszczanie sami zasłużyli na dyskryminację swojego miasta choćby przez brak zainteresowania…
A może przyczyna jest zupełnie inna? Może media umyślnie karmione są np nazwą stadionu, by odsunąć zainteresowanie i mediów i mieszkańców od tematów naprawdę istotnych ?
… teoria spiskowa Konstantego ?
ska
lokalnie i politycznie ;)
Brak odpowiedzi »
7
marzec
2008
Bo przecie, tak naprawdę wcale nie chodzi o pomnik: czy będzie ON stał trochę bliżej czy dalej, czy budzi emocje czy nie, pomnik i szum wokół niego to tylko temat zastępczy służący zamaskowaniu właściwych intencji władz miasta z miłościwie-nam-panującym Konstantym na czele !
Nie pierwszy to RAZ, gdy Prezydent ze swoją świtą przestawia czy chce przestawić pomniki bydgoskie (patrz: sprawa Barciszewskiego) lub stwarza inne możliwości służące zbijaniu kapitału. Zawsze służyło TO tylko wchodzeniu w d…ę wpływowym (majętnym) bydgoszczanom (Sowi Dwór)…
Dokładnie o to samo chodzi z pomnikiem Walki i Męczeństwa na Starym Rynku: trzeba po prostu zrobić miejsce na postawienie dochodowych inwestycji dla któregoś z majętnych bydgoszczan, czy raczej kilku, bo miejsca jest sporo…
Postępowanie TAKIE rodzi co najmniej wątpliwości moralne dotyczące intencji działań Ratusza, może zasługiwać też na dokładniejsze zapoznanie się z powiązaniami DWORU bydgoskiego z miejscowym „kapitałem” przez może i prokuraturę…
……………………………………………………………………………..
Wnioski może i: na wyrost; ale jak nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniądze…
ska
lokalnie i politycznie ;)
Brak odpowiedzi »
15
październik
2007
Jestem stanowczo przeciwny umieszczeniu Zbigniewa Bońka wśród zasłużonych dla Bydgoszczy !!!
Dlaczego ??
Gazeta Wyborcza:
.
„Boniek namawia: urzędnicy, do dzieła!
not. al
2007-04-20, ostatnia aktualizacja 2007-04-20 18:22
Zbigniew Boniek to bydgoszczanin znany w całym światowym futbolu. Poprosiliśmy go o kilka rad, jak nasze miasto powinno promować się i zachęcać federacje piłkarskie do stworzenia nad Brdą bazy treningowej na czas finałów mistrzostw Europy w 2012 roku.
- Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że Euro 2012 to wielka szansa dla Bydgoszczy. Mam nadzieję, że na Zawiszy będzie gościć choć jedna z reprezentacji. Ale, by do tego doszło, trzeba już teraz zabrać się do roboty. Sportowcy, urzędnicy i inwestorzy - do dzieła! Zawisza ma świetną infrastrukturę, ale żeby tu przyjechali i z niej korzystali piłkarze z Włoch czy Anglii - oczywiście, jak się zakwalifikują do turnieju - Zawisza musi podnieść standard pomieszczeń. Krótko mówiąc, stworzyć sportowcom intymne miejsce, w którym wypoczną. Gotowość miasta do podjęcia gości powinny nieustannie podkreślać media. Nie zapominajmy też o kibicach. Za każdą reprezentacją przyjedzie nad Brdę około dwa tysiące fanów. Na to również musimy się przygotować. A urzędnicy już dziś powinni przygotować zaproszenia i wysłać je do europejskich federacji. Muszą to być profesjonalne prezentacje, podkreślające atuty miasta, a przede wszystkim Zawiszy. Mam nadzieję, że urzędnikom nie zabraknie rozmachu. Dobrym chwytem marketingowym będzie pokazanie biografii sportowców, których bydgoski stadion wychował. Mam nadzieję, że Bydgoszcz będzie nieugięta w walce.
Kocham to miasto i wierzę, że uda mu się wykorzystać swoją szansę. Nie będę jednak lobbował swoją twarzą interesów rodzinnego grodu. Dlaczego? Boję się, że jeśli coś pójdzie nie po myśli, będę oskarżany o porażkę. Używając przenośni: Polacy lubią do siebie strzelać (śmiech). ”
.
Jeśli ktoś obawia się porażki związanej z zaangażowaniem się w sprawy bydgoskie to nie zasługuje na miejsce wśród prawdziwych Bydgoszczan !!!
ska@post.pl
ska
lokalnie i politycznie ;)
Brak odpowiedzi »
11
wrzesień
2007
11.09.2007.
Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy
Bydgoszcz
Zastanawiałem się co było przyczyną powstania poniższego tekstu, czy tylko niezadowolenie ze sprawowania władzy w mieście przez obecnych Włodarzy, czy są jeszcze jakieś głębiej ukryte powody takich a nie innych przemyśleń. Krytyka jest łatwiejsza i prościej jest okazać niezadowolenie niż stworzyć, wykombinować coś pożytecznego, poza tym sama krytyka jest trochę… niekompletna, trzeba więc rozwiązania: a raczej pewnej propozycji rozwiązania problemu. Gdzie leży przyczyna mojego (i chyba nie tylko mojego) niezadowolenia ze sprawowania władzy? – głównie w nierównym podziale środków w naszym osobliwym tworze dwóch ośrodków sprawowania władzy w Województwie. Dwa miasta: Bydgoszcz i Toruń, od zawsze ze sobą rywalizujące… szkoda czasu na wymienianie zalet czy wad obu miast, wystarczy zauważyć, że Bydgoszcz zamieszkuje około dwa razy więcej mieszkańców niż Toruń i gdyby nawet założyć wariant podziału środków (naciągany i niekorzystny dla Bydgoszczy) 1:1 to i tak odnoszę wrażenie, że ktoś nas; Bydgoszczan robi w konia… Właściwym podziałem powinna być proporcja 2:1 z korzyścią dla Bydgoszczy, zarówno przy podziale urzędów i ich siedzib jak i podziale środków i stanowisk reprezentantów. Stwierdzenie powyższego jest jakby oczywiste, natomiast pozostaje znowu dochodzenie przyczyny takiego stanu.. Przyczyną (niestety) jesteśmy my sami: Bydgoszczanie, bo właśnie MY nie potrafimy „dorobić” się właściwych reprezentantów: zarówno we władzach „warszawskich” jak i lokalnych, nasi posłowie i senatorowie nie mają takiej „siły przebicia” jak toruńscy… Zależność taka przekłada się niestety także na stanowiska Prezydentów miast, a to w sposób oczywisty rzutuje na samą Bydgoszcz oraz jakość życia Bydgoszczan. Najwyższy czas by skupić wszystkich wokół celu nadrzędnego, którym musi stać się miasto i mieszkańcy a nie interesy partyjne czy osobiste… Bydgoszcz zasługuje na lepsze traktowanie… I na lepszego Prezydenta, który potrafi przeciwstawić się aspiracjom Torunia i jego urzędników oraz zadba o Bydgoszcz i jej rozwój, a wraz z nią o Bydgoszczan…
Idea jest prosta: skupić zainteresowanych Bydgoszczą wokół jednego ośrodka, ośrodka, który będzie potrafił zagospodarować potencjał Bydgoszczy i Bydgoszczan w rozwój miasta i jego reprezentację. Trzeba przygotować się do kolejnych wyborów władz samorządowych i wyłonienia Prezydenta miasta. Ośrodkiem takim w sposób oczywisty powinno być Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy, które okazuje się najbardziej zainteresowane losem miasta. Niejednokrotnie Miłośnicy miasta dowiedli, że zależy im zarówno na szanowaniu historii i tradycji naszego UNIKALNEGO miasta jak i na jego nowoczesnym rozwoju, oraz co ważne: zajmowaniu przez Bydgoszcz należnego jej miejsca ! I jeszcze: TMMB nie ma sobie równych pod kątem promocji Bydgoszczy, a TO łatwo przełożyć na popularność, chęć inwestowania oraz po prostu zwiedzania Bydgoszczy. Oby tylko Towarzystwo zechciało taką rolę na siebie przyjąć… Myślę, że popierający takie rozwiązanie powinni wyrazić swoje zdanie poparcia choćby mailem skierowanym do Towarzystwa tmmb@neostrada.pl , ja ze swojej strony przesyłam ten tekst…
Obecnie reprezentujący Bydgoszcz Prezydent okazuje postawę nieudolną i w zasadzie służalczą wobec władz wojewódzkich, samorządowych a nawet wobec Prezydenta sąsiedniego Torunia ! Brak mu determinacji w zdobywaniu środków na rozwój miasta, brak mu też jasnej koncepcji zarządzania i promocji Bydgoszczy. Nie liczy się ze zdaniem Bydgoszczan pozorując spotkania z mieszkańcami, z których nic nie wynika i nie konsultuje swoich decyzji w sprawach oczywistych (jak sprawa pomników), okazuje TYM oczywistą arogancję władzy i tym samym traci mandat reprezentowania Bydgoszczan !!!
ska
ska@post.pl
ska
lokalnie i politycznie ;)
1 odpowiedź »
7
wrzesień
2007
za Nowościami:
.
„Turystyczny tramwaj
Czwartek, 6 Września 2007
Głowi się nad tym Miejski Zakład Komunikacji w Toruniu. Na dobę przed planowaną instalacją pojazdu na Starym Rynku nie ma gotowego scenariusza.
- Przygotowaliśmy kilka wariantów przetransportowania - informuje Sylwia Kowalska, rzecznik MZK. - Jeden z nich, najbardziej prawdopodobny, przewiduje skorzystanie z usług firmy zewnętrznej ze specjalistycznym pojazdem.
Pojazd zapowie przygotowywaną od wielu miesięcy w Domu Eskenów wystawę „Toruń - inny portret miasta. Ostatnie stulecie”. Ma być jedną z kilkudziesięciu atrakcji tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa. Przypomnijmy, że miasto inauguruje ogólnopolskie święto. Zabytek stanie w miejscu, gdzie ul. Różana łączy się z Rynkiem Staromiejskim. To historyczny punkt. Tu jeszcze ponad 30 lat temu zatrzymywały się mknące przez Starówkę tramwaje. Zainstalowany będzie na fragmencie torów. Na podstawie zdjęć muzealnicy odtworzyli prawdopodobny wygląd słupa przystanku, przy którym, tak jak dawniej, przystanie pojazd.
Od piątku historyczny tramwaj będzie można zwiedzać. W środku przy siedziskach i zainstalowanych specjalnie na tę okazje stolikach także na chwilę, przysiąść. Atrakcja pozostanie na Rynku Staromiejskim do końca listopada.”
.
.
Ile lat słucham informacji o tym, że w Bydgoszczy tramwaj znaleziono, że tramwaj się (!) remontuje, że fragment torowiska na Długiej czeka… że, że, że….
Bydgoszcz (widać) toczy jakiś robal bezradności i bezczynności…
Może ROBAL ma na imię…. Konstanty ???
.
Efekt będzie taki, że Bydgoszcz znów „małpuje” Toruń… :/
.
ska
lokalnie i politycznie ;)
Brak odpowiedzi »
22
czerwiec
2007
” Monument Leona Barciszewskiego powinien być przeniesiony na Wełniany Rynek - uważa Konstanty Dombrowicz. - Chodzi o jego lepsze wyeksponowanie - tłumaczy
Sprawa zmiany lokalizacji monumentu ostatniego, przedwojennego prezydenta Bydgoszczy wraca po dwuletniej przerwie. Wówczas szukano miejsca dla pomnika Kazimierza Wielkiego i jedna z koncepcji zakładała, że stanie on właśnie na skwerze Barciszewskiego. Pomimo tego, że król na koniu już stoi na Wałach Jagiellońskich, ratusz zapowiada przeniesienie prezydenta na Wełniany Rynek.
- Miasto nie jest skostniałą strukturą, dlatego próbujemy szukać pomysłów na nową jakość zagospodarowania przestrzeni. Z jednej strony pomnik stoi obecnie w nieciekawym miejscu, z drugiej musimy poprawić wizerunek Wełnianego Rynku - tłumaczy Robert Łucka, architekt miasta.
Według tego pomysłu Barciszewski miałby stać na cokole, patrząc na ul. Długą. Urzędnicy zapewniają, że Wełniany Rynek zmieni swoje oblicze i zyska nową aranżację. Wokół pomnika mają powstać ekrany akustyczne z zieleni, ustawione zostaną ławeczki i stoliki, w których mają być serwowane dania z pobliskich knajpek. Całości dopełniłaby niewielka fontanna i strumyczek. Dlaczego jednak pomnik nie może pozostać na skwerze przy ul. Mostowej i Brdzie?
- Prezydent stoi w takiej depresji - poniżej poziomu ulicy. Spacerujący ledwo go dostrzegają, przechodzą bez zatrzymania się przy nim. Próbowaliśmy jakoś poprawić ten stan, zamontowaliśmy oświetlenie, ale efekty tego są mierne - przekonuje Łucka.
W środę nad tym tematem mają dyskutować radni. Na razie kluby nie zdecydowały jeszcze, jak będą głosować. Tomasz Rega, wiceprzewodniczący rady (PiS) twierdzi, że można rozważyć tę propozycję. - Jeśli nie skończy się na przeniesieniu i Wełniany Rynek zmieni swój wygląd, to będę raczej za tym pomysłem. Ale podkreślam, pomnik musi zostać dobrze wyeksponowany, a rynek uporządkowany - zaznacza.
Tymczasem zdecydowanie przeciwko ruszaniu Barciszewskiego wypowiada się Irena Horbulewicz, która należała do społecznego komitetu budowy pomnika byłego prezydenta. Jej zdaniem obecne miejsce jest idealne, dobrze komponuje się z otoczeniem, a bydgoszczanie już przyzwyczaili się do monumentu stojącego na skwerze.
- Komu to przeszkadza?! To pomysł bez głowy. Jestem przekonana, że Barciszewski, gdyby mógł wybierać, chciałby właśnie pozostać tam, gdzie stoi. W ogóle nie powinniśmy już wracać do tego tematu - przekonuje.
Horbulewicz zastanawia się, jak przekazać tę wiadomość żyjącej córce Barciszewskiego. - Ona jest bardzo schorowana i taką informację może źle przyjąć - martwi się.
Prezydent Dombrowicz nie planował brania pod uwagę opinii rodziny Barciszewskiego: - Nie wydaje mi się to konieczne. Chodzi nam przecież o racjonalne porządkowanie miasta. Robimy to i będziemy robić dalej - zapowiada.
To nie pierwszy pomysł ratusza w sprawie przenoszenia pomników w Bydgoszczy. W zeszły piątek „Gazeta” ujawniła plan magistratu wyniesienia pomnika Walki i Męczeństwa oraz szańca ze Starego Rynku.”
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
… jestem stanowczo przeciwny przenoszeniu pomnika…
dlaczego?
dlatego że:
- moim zdaniem dobrze wygląda tam gdzie jest i wszyscy jakoś się do tego przyzwyczaili…
- dotychczasowe miejsce pomnika gwarantuje godną pamięć Prezydenta…
- nieprawdą jest, że w nowym miejscu powstanie ładny skwer z ogródkami i bajerami- do tego trzeba zamknąć ulicę Poznańską z całym (intensywnym) ruchem ulicznym, teraz nikt tam nie usiądzie w smrodzie i hałasie ulicznym… nie wspominając nawet o konsumpcji !
- gdyby rzeczywiście chodziło o poprawienie estetyki Wełnianego Rynku to można TO robić też bez pomnika…
- sądzę zatem że przyczyną przenoszenia pomnika jest pozyskanie placu po nim… nie wiem komu Dombrowicz GO obiecał, sądzę, że z uwagi na sąsiedztwo dostanie go CURIA !! (oczywiście nieodpłatnie…)…
- nawiasem: prawdziwe intencje ujrzą światło dzienne gdy tylko „sprawa” przycichnie…
ska
lokalnie i politycznie ;)
Brak odpowiedzi »
21
maj
2007
Stało się tak, że wyszedł nam wycieczkowy weekend:
Dzień 1:
„Bydgoszcz za zamkniętymi drzwiami” czyli wycieczka organizowana przez Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy…
Zaskoczyła mnie frekwencja: ze sto pięćdziesiąt osób w różnym (bardzo) wieku zainteresowanych historią miasta. Począwszy od osób „dobrze dorosłych” aż do najmłodszego uczestnika, zwiedzającego miasto wygodnie; z wózka…
Na początek Kościół Garnizonowy i krypta kryjąca się pod jego posadzką: trochę rozczarowania bo i krypta malutka, zaledwie fragment jakiegoś korytarza, dalej zasypany i niedostępny… Lecz bez TEJ wycieczki pewnie nigdy bym tam nie zajrzał…
Potem, najważniejszy dla mnie punkt programu: Wieża Ciśnień na Wzgórzu Dąbrowskiego: ile to razy przechadzałem się pod nią, zadziwiony jej wielkością i pięknem, nigdy jednak nie miałem możliwości zajrzenia choćby do środka… Doskonale zachowana, dostojna i potężna: taka jawi mi się TA wieża, z cegły czerwonej i z potężnymi konstrukcjami dźwigającymi dach, wielka… No i widok z galeryjki nad dachem: cała Bydgoszcz pod nogami, we wszystkie strony doskonale widoczna, w słońcu… Panorama zapierająca dech w piersiach… Aż szkoda było schodzić…
Całości (bo na tym etapie niestety zakończyliśmy tę wycieczkę) dopełniały informacje historyczne i techniczne przedstawione przez osoby dobrze zorientowane w temacie…
Żałuję, że nie dotarłem do Kościoła Jezuitów na Placu Kościeleckich, ale pewnie będzie jeszcze ku temu okazja…
Dzień 2:
Poszukiwanie Wojciecha, czyli największego głazu znajdującego się na terenie miasta Bydgoszczy…
Ech, trochę błądziliśmy w chaszczach miedzy stawami na marketem Auchan, zabłociliśmy buty dobrze spociliśmy się w atmosferze przypominającej tropiki, straciliśmy troszkę nerwów na odpędzaniu namolnych much… Ale znaleźliśmy Wojciecha z całym jego dostojeństwem:
Leży sobie spokojnie w trawie między stawami i czeka na kolejnych ciekawskich
… Fajnym akcentem z otoczenia Wojtka jest tabliczka wmurowana w jego pobliżu i nadająca mu imię :)…
Dobrze było posiedzieć na jego rozgrzanej powierzchni i delektować się spokojem tego miejsca…
Troszkę fotek z dnia pierwszego i drugiego zamieściłem w galerii…
ska
dzień po dniu...
Brak odpowiedzi »
18
maj
2007
We wczorajszych „zbliżeniach” usłyszałem wiadomość, iż Toruń wykupił udziały Portu Lotniczego w Bydgoszczy !
Ile ?
- 0,2 % za sumę 100000 złotych…
- to naprawdę symboliczny udział…
ale w zamian chciałby by oba lotniska były wspólnie zarządzane…
Dla Torunia to świetny interes, bowiem inwestując w Regionalny Port Lotniczy symboliczną kwotę zyskuje uwikłanie finansowe Bydgoszczy w łąkę toruńską, nazywaną przez tubylców „lotniskiem”…
Co ja bym zrobił ??
- oddałbym te 100000 zeta by w przyszłości nie tracić znacznie większych kwot na rzecz Torunia !!
ska
lokalnie i politycznie ;)
Brak odpowiedzi »
14
maj
2007
Każdy, komu zależy na Bydgoszczy zadaje sobie pytanie:
- jak pomóc w promocji miasta, jakie są jego atuty, które pomogą wykreować Bydgoszcz nie tylko w kraju ale i poza nim… Jednym z pomysłów może być (zgodnie zresztą ze współczesnymi trendami) przedstawianie Bydzi jako miasta, w którym architektura przeplata się z zielenią. Mamy w tym względzie doskonałą pozycję wyjściową w postaci pokaźnego „zielonego zaplecza”. Poniżej kilka danych statystycznych zaczerpniętych z wikipedii:
„Bydgoszcz należy do miast o największej liczbie i powierzchni parków w Polsce. Pod względem powierzchni parków ustępuje jedynie Warszawie, a przecież dane te nie obejmują dużej liczby parków leśnych praktycznie na każdym bydgoskim osiedlu.
Również powierzchnia parków i zieleńców na mieszkańca stawia Bydgoszcz w czołówce krajowej.
Powierzchnia parków spacerowo-wypoczynkowych [ha]
1. Warszawa 946
2. Bydgoszcz 874
3. Wrocław 789
4. Chorzów 618
5. Łódź 608
6. Katowice 526
7. Poznań 450
8. Kraków 358
9. Tychy 227
10. Sosnowiec 206
Tak dobre wyniki Bydgoszcz zawdzięcza obecności jednego z największych parków miejskich w Polsce, jakim jest Leśny Park Kultury i Wypoczynku. Poza nim jednak jest jeszcze sporo parków, skwerów, terenów zieleni i wreszcie lasów.
Powierzchnia parków spacerowo-wypoczynkowych, zieleńców i terenów zieleni osiedlowej na mieszkańca [m kwadr.]
1. Chorzów 70,9
2. Tychy 38
3. Bydgoszcz 36,5
4. Gorzów Wielkopolski 33,7
5. Katowice 32,6
6. Sosnowiec 32,1
7. Dąbrowa Górnicza 31,9
8. Grudziądz 29,1
9. Olsztyn 26,6
10. Gliwice 26,4″
Statystyka to jednak nie wszystko: ważnym jest by nie tylko dbać o to co już mamy, lecz (przewidując starzenie się drzewostanu, inwestycje, szkodniki oraz zwykłą dewastację) stale zwiększać liczbę posadzonych drzew !
Bydgoszcz położona wśród otaczających ją lasów, Bydgoszcz zapraszająca TE lasy do środka, do miasta…
- mam nadzieję, że nowo powołany szef Wydziału Promocji Miasta, Adam Bzdawski dostrzeże „zieloną reklamówkę” miasta…
…. sadźcie drzewa…
ska
lokalnie i politycznie ;)
Brak odpowiedzi »
23
kwiecień
2007
wczoraj szedłem:
od starego ogrodu botanicznego:
niestety zaniedbanego i z jedną czynną furtką… nawiedzonego przez amatorów taniego piva spożywanego na łonie natury…
przez Bazylikę i Sielankę do „parku sztywnych”,
nad Brdę i deptakiem nad rzeką do Królówki:
- dawno tamtędy nie szedłem i zaskoczył mnie porządek po drugiej stronie Brdy, na Okolu, na terenach zarządzanych teraz przez Wyższą Szkołę Gospodarki (sprostujcie nazwę jakby co)… godne pochwały !!!
a pamiętałem te okolice jako brudne i bardzo zaniedbane…
ska
dzień po dniu...
Brak odpowiedzi »